Deja vu ~ Prolog
Hej! Pierwsze opowiadanie na tym blogu <3 (musicie się przyzwyczaić, że nadużywam serduszek) będzie moim fanfiction luźno zainspirowanym serialem Glee, a zwłaszcza wątkami dotyczącymi Akademii Dalton (kocham ten serial, a Warblersów już w ogóle!).Więc, nie przedłużając: ~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Niesamowicie było przekroczyć te mury. Od wejścia, od samiuśkiego progu, zrozumiałam to wszystko, co opowiadał mi ojciec. Tak, doprawdy, Akademia Dalton rzeczywiście miała klimat. I choć wydaje mi się, że jestem dosyć nowoczesną osobą, doceniłam urok tradycji, która mówiąc kolokwialnie, wyzierała z każdego kąta. Tata chyba dostrzegł zachwyt na mojej twarzy, bo skomentował: - Marie, skarbie, wiem że może to nie Paryż, ale chyba jednak nie jest aż tak źle, prawda? Skubany, przejrzał mnie. Mój tata dobrze mnie znał, wiedział więc także o mojej słabości do klasycznie wyglądających wnętrz i tych uroczych mundurków. A zwłaszcza chłopców w marynarkach... Ech. Ale wiedział też równie dobrze, że m...